Dzisiaj moją przyjaciółkę
spotkała dość niemiła rzecz. Mobbing. Chociaż jestem tolerancyjna, to nie
toleruję osób stosujących mobbing. Moim zdaniem to straszne . To, że ktoś jest
inny nie znaczy, że można się z niego śmiać lub go wyzywać. Sama byłam kiedyś
mobbowana i wiem jak to jest. Można powiedzieć, że zagłębiłam się w temacie. To
właśnie przez mobbing stałam się ,,zamaskowana’’. Przez to też stałam się cicha
i zamknięta w sobie.
Na szczęście ja to zniosłam
całkiem przyzwoicie i skupiłam się na szkole i nauce, ale niektórzy gorzej
sobie z tym radzą np. zapadają w depresję i zaczynają mieć kompleksy. Po prostu
czują się niedoskonali. To, że ktoś jest gruby, niski czy może ma inne
zainteresowania. To nie powód by go mobbować. Jeżeli miałabym przybliżyć
znaczenie słowa mobbing to powiedziałabym, że nie jest to taki mały żart (jak
to niektórzy nazywają), to jest raczej psychiczne znęcanie się nad inną osobą
wykorzystując swoją pozycję. Teraz mi powiedzcie czy osoba mobbowana widzi
siebie jako osobę mądrą i widzi swoje zalety? Takie rzeczy chociaż może z
punktu widzenia innych to błahostki, są
bardzo ważne w życiu każdego człowieka. Może osoba stojąca za tym wszystkim
czuje się jak król z tysiącami służących, ale tak naprawdę mobbing to
przestępstwo więc ona jest przestępcą.
(przepraszam, że dzisiaj tak krótko i na poważnie, ale miałam dość mało czasu)



przez
Blokotka